Przejdź do treści
Wczytuję...

zmywarka

Wiemy już, że planowane postarzanie produktów nie jest jedynie mitem. To przedsiębiorstwa produkcyjne z branży modowej, elektronicznej czy samochodowej celowo utrudniają lub uniemożliwiają samodzielne naprawy, a wręcz czasami same takie usterki planują. W poprzednim wpisie zostały opisane dwie metody postarzania, których zastosowanie możemy bez problemu dostrzec w codziennym życiu.

Pierwszą z nich, jest kreowanie potrzeby zakupu nowego przedmiotu, pomimo tego, że poprzedni wciąż jest niezniszczony. Przykłady takich działań możemy dostrzec w branży odzieżowej, gdzie nowe trendy są promowane co sezon. Drugim sposobem na skłonienie konsumenta, do szybszej wymiany urządzenia na nowe, jest utrudnianie wykonania napraw. Realizuje się to poprzez celowe umieszczanie ważnych komponentów w trudno dostępnych miejscach albo poprzez utrudnianie dostępu do dokumentacji technicznej, bądź schematów elektrycznych. Oprócz wyżej wymienionych technik, producenci stosują również skracanie żywotności produktu, brak części zamiennych, lub konkretne mechanizmy zapobiegające dalszej pracy.

SKRACANIE ŻYWOTNOŚCI PRODUKTU

Intuicyjnie większość z nas czuje, że aby niektóre z urządzeń i sprzętów gospodarstwa domowego działały dłużej, wystarczyłoby tylko trochę je wzmocnić w szczególnie narażonych miejscach lub wykorzystać lepszej jakości materiały. Z drugiej strony, skrócenie żywotności części przedmiotów postępuje stopniowo od dziesięcioleci. Z powodu powolnego tempa zmian, nie są one zbyt dobrze dostrzegalne, a wręcz po czasie stają się nową normalnością. Błyskawiczne psucie się rajstop czy przepalanie żarówek stało się normą, na która mało kto obecnie zwraca uwagę. Może to być nie lada zaskoczenie, że te zjawiska są wynikiem świadomych działań producentów i produkty takie jak rajstopy damskie czy żarówki, nie niszczą się „po prostu, bo już tak mają”.

Rajstopy są powszechnie używane i lubiane przez kobiety, zależnie od sezonu wybierane są różne typy i modele. Największym utrapieniem z nimi związanym, są tak zwane „puszczające oczka”. Defekt ten powoduje, że żywotność rajstop często wynosi od jednego do trzech użyć, a następnie pojawiają się nieestetyczne uszkodzenia, w następstwie których niezbędny jest zakup kolejnej pary.  Dzięki takiemu procesowi stale zasilany jest wolumen sprzedaży producenta, ale jednocześnie rośnie ilość odpadów będących nienaturalnymi tworzywami.

BRAK CZĘŚCI ZAMIENNYCH

Do momentu, kiedy nasze urządzenie pracuje bez zarzutu jesteśmy bardzo zadowoleni. Pierwsze problemy często zaczynają się jednak, kiedy po okresie gwarancyjnym chcemy dokonać jakiejś naprawy. Dostęp do części do wielu modeli sprzętów gospodarstwa domowego, takich jak lodówki, zmywarki czy telewizory, może być bardzo utrudniony, lub wręcz niemożliwy. O ile można zrozumieć ten fenomen w odniesieniu do urządzeń wyprodukowanych dłuższy czas temu, o tyle ciężko jest znaleźć dobre wyjaśnienie, dlaczego do przedmiotu mającego rok czy dwa (często będącego wciąż w sprzedaży), nie można kupić części zamiennej lub są one sprowadzane z daleka.

Jeżeli możliwe będzie ściągnięcie części zza granicy, to ostateczny czas oczekiwania na naprawę może wynosić nawet kilka tygodni. Jest to bardzo problematyczne w wypadku urządzeń codziennego użytku, takich jak zmywarka czy lodówka. Doświadczając awarii ważnego sprzętu, jesteśmy zmuszeni czekać długi okres na jakiekolwiek działania naprawcze, bądź musimy zakupić nowy. Powodów braku części może być wiele. Możliwe jest, że w taki sposób klienci nakłaniani są do ponownego zakupu i realizowane są strategie planowanego postarzania. Motywem działań producenta, który nie oferuje części zamiennych, może być również nieopłacalność ich przechowywania lub problemy logistyczne.

MECHANIZMY ZAPOBIEGAJĄCE DALSZEJ PRACY

Ostatnim przykładem świadomego planowania żywotności produktu tak, aby nie zostały w pełni wykorzystane jego możliwości, jest wprowadzenie mechanizmów, które po z góry określonej liczbie cykli uniemożliwią dalszą pracę urządzenia. Jednym z przykładów tego niczym nieuzasadnionego mechanizmu, są tusze i tonery do drukarek. Nie istnieje możliwość łatwej wymiany lub napełnienia pojedynczego koloru, ponieważ wtedy jest to niezgodne z chipem, który sygnalizuje ilość tuszu. Chip ten uniemożliwia dalsze drukowanie do momentu wymiany. Takie działanie zmusza użytkownika do ponownego zakupu kompletu dedykowanych tonerów, co nie należy ani do najtańszych rozwiązań, ani do najbardziej ekologicznych, dodatkowo generując niepotrzebne odpady.

Mniej oczywistą ilustracją postarzania produktu jest przykład podręczników szkolnych. Z nieznanych powodów w przypadku większości książek szkolnych nie ma w oficjalnej dystrybucji wersji elektronicznej. Ponadto, ważność podręczników błyskawicznie się przedawnia powodując, że po dwóch czy trzech latach nie ma już zgodności z obowiązującymi przepisami czy podstawą programową. Takie działanie uniemożliwia rozwój rynku wtórnego i zmusza wszystkich rodziców dzieci uczących się, do dokonywania nowych, kosztownych zakupów co roku. Oczywiście dodatkowo należy spojrzeć na aspekt ekologiczny, gdzie setki tysięcy ton papieru są marnowane i po dwóch czy trzech latach wyrzucane, w najlepszym przypadku do recyklingu.

Powyższe sposoby skracania życia produktu wydają się być marnotrawstwem zasobów naturalnych i pieniędzy konsumentów. Jako klienci możemy jednak świadomie nabywać dobra, co pozwoli nam w niektórych obszarach wyrwać się z pułapki kupowania produktów będących świadomie postarzanych przez producentów. Powyższe praktyki w ocenie większości ludzi są nieetyczne i ich ograniczenie przyniosłoby wymierną korzyść dla środowiska i społeczeństwa.

Wiktoria

Leave a Comment